Łuszczyca nie jest chorobą zakaźną

Wiele osób boi się łuszczycy i osób nią dotkniętych. Unikają dotyku i boją się zarazić. Łuszczyca objawami przypomina grzybicę, którą dość łatwo jest zarazić się przy kontakcie bezpośrednim. Z łuszczycą jest jednak inaczej – to choroba wstydliwa, jednak nie jest zaraźliwa. Nie ma 100% pewności jaka jest jej patogeneza.

łuszczycaSzacuje się, że dotkniętych łuszczycą jest około 1-2% całej populacji na Ziemi, niezależnie od płci. O ile choroba jest tolerancyjna pod względem płci, pod względem rasy już nie – dominuje wśród rasy białej, u czarnoskórych pojawia się o połowę rzadziej, zaś praktycznie w ogóle nie występuje o rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej.

Choroba w ogromnym stopniu wpływa na jakość życia. Jest przewlekła i kłopotliwa niczym cukrzyca. Bywa, że dotyka widoczne części ciała. Wówczas chory może spotkać się ze strachliwą reakcją otoczenia, właśnie z racji nieistniejącego zagrożenia zarażenia się. W przypadku łuszczycy w okolicach możliwych do zakrycia, chory może przez długie lata kamuflować się. Bywa niekiedy, że zdziwienie budzą np. długie rękawy podczas gorącego, letniego dnia.

Leczenie głównie opiera się na środkach stosowanych zewnętrznie, takich jak kremy. Dobre rezultaty daje również fototerapia. Dopiero przy cięższych przypadkach, kiedy taka terapia nie daje zadowalających rezultatów, dermatolog zaleca terapię farmakologiczną. Są to głównie pochodne witaminy A, retinoidy, które wpływają na normalizowanie procesów zachodzących w skórze. Przy łuszczycy odpornej na inne metody leczenia stosuje się również leki immunosupresyjne, jest to jednak ostateczność, gdyż posiadają szereg potencjalnych działań niepożądanych.